piątek, 25 lipca 2014

Chapter 3

Siedziałam chwilę, a lekarz wstrzyknął mi znieczulenie do prawej ręki, a po kilku minutach, gdy znieczulenie zadziałało, zaprosił na salę. W tym czasie pod szpital podjechali nasi wrogowie.


****


Siedziałam przy oknie, gdy lekarz wziął mnie na zabieg. Nie patrzyłam na to co robi, bo wyciągał mi kulę z ręki, co już wcześniej mi zakomunikował. Dziwiło mnie to, że nasi odjechali spod budynku. Myślałam, że może chodziło o to, aby nie wzbudzać podejrzeń, więc olałam sprawę. W szpitalu było dość spokojnie, a sali słyszałam jedynie odgłosy pikających urządzeń sprawdzających mój puls. Ściany koloru łososiowego, a od połowy muru białe, przyprawiały mnie o dreszcze. Stare, przedpotopowe łóżka również. Nienawidzę szpitali. Zawsze kojarzą mi się ze śmiercią moich rodziców, a przecież oni nie zrobili nic złego, nie zawinili w niczym.
Oddychałam powoli i równomiernie gapiąc się na przyjeżdżające samochody, karetki, na przechodzących pacjentów i ich bliskich, na spacerujące pary. Było mi przykro, że nie mogłam i nie mogę sama doświadczyć tego uczucia jak Ci zakochani. Dlaczego? Szef zadeklarował, że każdego, który będzie miał partnera, wyeliminuje z gangu i zabije ukochanego. Na kilku osobach już to wypróbował, a ja nie chcę być następną, bo z mojej winy zginąłby wtedy kolejny człowiek. Mam już dwójkę bardzo mi bliskich na sumieniu, nie chcę więcej. 
- Co się dzieje? - spytał lekarz, gdy usłyszeliśmy przeraźliwy huk, przez co aż lekko podskoczyłam.
Pielęgniarka wyszła z sali, po czym szybko wróciła, zamykając drzwi na klucz. Jej oddech znacznie przyśpieszył. Ktoś zaczął walić w drzwi gabinetu.
- Napad - szepnęła do nas, a ja momentalnie otrzeźwiałam i wyjrzałam przez okno. Ujrzałam nasze samochody, schowane i rozproszone po całym parkingu oraz ICH. Największym pocieszeniem dla mnie było to, że nie miałam broni. Dosłownie NAJLEPSZYM. Nie wiedziałam co zrobić, niby miałam znieczulenie, więc nic nie bolało, ale czy aby na pewno mogłam?
- Doktorze, mogę tam wyjść? Wiem jak to wszystko załatwić - powiedziałam, a on popatrzył na mnie wytrzeszczając oczy. Po chwili się jednak odrobinę uspokoił.
- Jesteś od nich? - spytał powoli i raz się zająknął.
- Nie, nie jestem, jestem ich przeciwniczką - powiedziałam zgodnie z prawdą, a lekarz odetchnął z ulgą - Mogę wyjść? - spytałam ponownie.
- Nie skończyłem jeszcze zabiegu, a kula jest ułożona w połowie rany, więc muszę ją najpierw wyciągnąć - powiedział
- To niech pan to robi szybciej jeśli nie chce pan mieć innych pacjentów na sumieniu - wkurzyłam się. Pielęgniarka denerwowała się i pospieszała doktora, który po 10 minutach zszywał mi już ranę - Umie pan szybko jeśli pan chce - skomentowałam. Wzięłam jakąś strzykawkę z płynem i nóż. Otworzyłam gwałtownie drzwi sprawiając, że facet, który uderzał w drzwi się wywalił.
- Nie nauczyli Cię w domu, żeby poczekać? - mruknęłam i kopnęłam go kilka razy w twarz. Założyłam niedbale kominiarkę na głowę i pobiegłam wgłąb korytarza, gdzie przetrzymywali i bili pacjentów i naszych ludzi. Wbiegłam szybko do pokoju Moja ręka nadal była znieczulona, więc nie odczuwałam bólu. Wszyscy popatrzyli na mnie. Jeden chciał strzelić, ale rzuciłam w niego nożem. Ostrze trafiło w jego klatkę piersiową. Osunął się na ziemię, a nim to zrobił wyciągnęłam je z jego ciała. 
- Ktoś jeszcze!? - krzyknęłam grubym głosem i nikt się nie odezwał. Widziałam siedzącego Davida na krześle i związanego. Czyli on też nie miał broni. Podeszłam bliżej kilkunastu napastników, a oni bliżej mnie. Wiedziałam, że nie miałam szans. Ja sama przeciwko około szesnastu osobom? Niemożliwe.. a szkoda. Jeden z nich spojrzał do tyłu. Wiedziałam, że ktoś tam jest, ale czekałam na odpowiedni moment. Odwróciłam się i wbiłam strzykawkę w brzuch...Malika. Wyciągnął ją patrząc na jej kształt, po czym spojrzał na mnie.
- Nie żyjesz - powiedział i upadł nieprzytomny na ziemię. Prawą ręką trzymałam przed jednym z nich nóż ociekający krwią pierwszej mojej ofiary. Też nie byli zabezpieczeni jakąkolwiek bronią. Musieli liczyć na siebie, więc tu punkt dla mnie. Obracałam srebrne ostrze w ręce zbliżając je do szyi napastnika. Podniósł głowę delikatnie w górę. Też miał kominiarkę, ale poznałam, że to facet po jego posturze i tak zwanym "jabłku Adama". Nie zauważyli, gdy kilku pacjentów wyszło z pomieszczenia. Udało się również wyjść naszemu. Jestem pewna, że wezwie pomoc. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo jeśli nie, to będzie nieciekawie. Chorzy siedzieli w jednym kącie sali, a nasi szykowali się do wzięcia ich od tyłu. Zbliżali się cicho i bezszelestnie, ale niestety wydała ich szyba, która umieszczona była na całej długości jednej z czterech ścian. Odwrócili się, co wykorzystałam. Potraktowałam jednego z nich nożem, zostawiają krwiste, głębokie cięcie na jego szyi. Przewrócił się martwy na ziemię, a ja kopnęłam jego ciało, bo przeszkadzało mi w przejściu. Zaczęliśmy się bić albo... wykorzystam lepsze określenie - zabijać. Podbiegłam do Davida i go rozwiązałam, po czym podałam scyzoryk. Nigdy nie dzieliliśmy się bronią. Uczyli nas, aby dbać tylko o siebie.
- Co Ty robisz? - spytał zaskoczony trzymając mój nadgarstek.
- Bierz go, przyda Ci się bardziej niż mnie - wcisnęłam mu go ostrożnie do ręki, aby go nie okaleczyć i wróciłam do bójki. Chłopak nie odpowiedział nic i dołączył do nas. Pacjenci skuleni siedzieli w małej grupce liczącej około ośmiu osób. Jeden pomagał drugiemu i z wzajemnością. Po chwili przybiegły "posiłki", a na ich czele nasz szefunio. O dziwo byli tutaj też Ci, którzy wyszli z akcji bez szwanku. Kazali nam się wycofać i oni przejęli inicjatywę. Wyprowadziłam wraz z dwoma kolegami pacjentów z sali, a w międzyczasie pod budynek przyjechała policja. Zauważył ich David.
- Zwijamy się, psy na dole! - krzyknął i wszyscy szybko się zebrali pomimo tego, że co druga osoba nas zatrzymywała. Udało nam się wyjść tylnymi drzwiami. Jeden policjant złapał Missy. Pobiegłam za nią wraz z Davidem i udało nam się ją szybko odbić pozbawiając funkcjonariusza życia. Auta były już przed wyjściem, więc szybko weszliśmy do nich i odjechaliśmy z piskiem opon spod budynku szpitala. Ściągnęłam kominiarkę ocierając spocone czoło rękawem pokrwawionego kombinezonu i dmuchnęłam sobie w twarz.
- Alex, dlaczego dałaś mi ten nóż? - spytał po chwili ciszy David, a Missy się zdziwiła - przecież nie powinnaś tego robić.
- Ale to zrobiłam. Wiesz dobrze, że się uczę bez tych wszystkich dupereli, a Tobie i tak bardziej się przydał niż mnie - odpowiedziałam podwijając rękawy do góry. 
- Jak rana? - zmieniła temat blondynka. Spojrzałam na nią pytająco, ale po chwili przypomniałam sobie, że przecież byłam ranna.
- A już dobrze, jest wszystko okej. Dziwi mnie, że znieczulenie tak długo działa, odkąd przyjechaliśmy do szpitala - wymruczałam patrząc, co dzieje się za oknem, a po chwili spojrzałam na nią. Miała na twarzy, trochę powyżej skroni niewielkie cięcie. - David masz plaster? - spytałam, ale on pokiwał przecząco głową. 
- Fester masz plaster? - zapytał lekarza patrząc na Mis. Nie dostał odpowiedzi, ale po chwili mężczyzna wyciągnął opatrunek i podał go chłopakowi. Opatrzył delikatnie ranę swojej dziewczyny i uśmiechnął się do niej czule i z troską. Dlaczego oni mogli być razem, a ja nie mogłam mieć chłopaka? Wiecie już, że zarówno Missy jak i David należą do gangu. Gdyby on był spoza naszego grona, spotkałby go podobny los, jak chłopaka Anji. Nie możemy mieć nikogo z zewnątrz, ponieważ rada stwierdziła, że wtedy wydamy wszystkie ich plany, a to może się potoczyć tak zwaną pocztą pantoflową i dojść aż do wrogów. Wtedy stałoby się dokładnie to samo, co stało się przed trzema latami, gdy mafia się rozpadła, bo nie wiadomo z jakich powodów nieprzyjaciele dowiedzieli się o wszystkim, co było naszą tajemnicą. Jedna akcja i BUM! Nie ma całej bandy. 
- Ilu z nich ucierpiało? - zapytał szef patrząc na drogę. Dopiero teraz zorientowałam się, że siedział za kółkiem.
- Jeszcze nie rozmawiałam z resztą, ale u mnie poszło czterech - powiedziałam - w tym Malik.
- Zabiłaś go?! - zahamował energicznie.
- Nie wiem, zaszedł mnie od tyłu i coś mu wstrzyknęłam do brzucha - odpowiedziałam patrząc w lusterko, gdzie mogłam zobaczyć jego bladą twarz, a na niej lekki grymas niezadowolenia. Po chwili ciszy ruszył ponownie, nie mówiąc nic. Po niedługim czasie jednak przerwał ciszę między nami. 
- No cóż, już myślałem, że odpuszczę Ci te zadanie, ale skoro nie wiesz, czy go zabiłaś, to kontynuujesz je dalej - rozkazał, a ja jedynie przytaknęłam i westchnęłam patrząc za szybę. Padał deszcz. Nawet nie zauważyłam, kiedy tak popsuła się pogoda, ale to może nawet i dobrze. Miałam na dzisiaj dość i jedyne czego chciałam to położyć się do łóżka i zasnąć, wsłuchując się w uderzenia kropel wody o parapet. Uwielbiałam ten dźwięk, uspokajał mnie podczas gdy prawie każdy dzień spędzałam na bieganiu z głośną muzyką w uszach, na strzelnicy, słysząc znudzony dźwięk wystrzału, na treningach, gdzie wszyscy krzyczeliśmy. Przez te krzyki uczyli nas komunikacji na misji. W domu mogłam się odprężyć i być po prostu sobą, choć nie powiem, że tam też było źle. Zabijanie weszło mi w nawyk, jest dla mnie codziennością, rzeczywistością. Tak samo jak dręczenie lub torturowanie innych ludzi, którzy sobie na to zasłużyli. Nie zabijam niewinnych, nie strzeliłabym, ani nie uderzyłabym człowieka, który nic mi nie zrobił. Ale oni zrobili.. To oni zabili tych niewinnych.. i moich bliskich. Dlatego jestem dla nich taka bezlitosna, bezduszna. Nie ma żadnego wyjątku, wszystkich od nich traktuję tak samo, tak samo okrutnie. Należy im się to. Nienawidzę ich za to, ile krzywd wyrządzili tym wszystkim ludziom, którzy przecież niczemu nie zawinili. Chociaż przykład z dzisiaj. Przetrzymywali chore osoby, potrzebujące pomocy, opieki lekarza i kontaktu z bliskimi. Dla nich to jest najważniejsze i ja to wiem. Jedyną bliską dla mnie osobą jest Mis. Może mówię głupio, bo w tych czasach każda nastolatka tak mówi, ale one nie zdają sobie wagi słów które wymawiają. Otóż Missy jest dla mnie jak siostra i kocham ją całym swoim sercem. Nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby nie było jej ze mną te trzy lata temu i przez ten cały czas od śmierci rodziców. Nie dałabym sobie rady. Pewnie gdyby nie ona, już dawno dołączyłabym do moich dwóch aniołków, którzy pomimo tego co robię, mam nadzieję, że są ze mną i wspierają mnie tam na górze. Często mam takie myśli, żeby zakończyć to wszystko, bo nic mnie tu nie trzyma i w momencie gdy przypominam sobie o Missy stwierdzam, że nie mam racji. Tylko ona mnie tu trzyma. Szef odwiózł wszystkich. Wysiadłam jako pierwsza z samochodu i weszłam do domu, zamykając drzwi na klucz. Poszłam się wykąpać, po czym położyłam się odświeżona do łóżka. Wzięłam na chwilę telefon i spojrzałam na swoje powiadomienia. Na wiadomościach pisało o napadzie na szpital, a na zdjęciu byłam ja w kominiarce. Było mi widać jedynie moje blond włosy. Na nagłówku napisane było "Poszukiwana blondynka". Dlaczego tylko ja? DLACZEGO ZAWSZE JA?


_________________________________________________________________

No to jest trzeci, co na niego powiecie? Jak myślicie, co się stanie z Zaynem? :) Liczę na cząstkę waszej wyobraźni haha :D Tak więc ten rozdział napisałam w jeden dzień, tak mi się dobrze pisało, że napisałabym więcej, ale niech to pozostanie na następne rozdziały :* Liczę na wasze komentarze, w których wyrazicie swoje opinie co do chaptera i bloga :) Opinie możecie wyrażać również na hashtagu #EmulationFanfiction. No to do czwartego! <3 


CZYTASZ=KOMENTUJESZ

71 komentarzy:

  1. Kochanie świetny rozdział!! Nie moge już sie doczekać następnego rozdziału!! Kocham cie !!xx

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju, to naprawdę interesujące, czekam na następny rozdział x

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział, czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty *.* ciekawa jestem co z Zaynem.Nie mogę się doczekać następnego ;** mam nadzieję że pojawi się szybko @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszukiwana? :o No to sie porobilo. Jestem ciekawa co wstrzyknela Malikowi. Mysle, ze dalaby rade im wszystkim bo nawet wiekszosc zabila sama.
    To ff jest takie wciagajace, ze zawsze nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu.
    @queen_lovatoo

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział ^^
    Może wstrzyknęła mu jakiś środek usypiający, czy coś xD Nie wiem hahaha :D
    Właśnie... Dlaczego tylko Alex jest poszukiwana ? o.O Dziwne xd
    Czekam na nexta xx
    @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  7. wow wow wow czekam na następny ♥ genialnie / @_luvmylouis

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na next rozdział jak zawsze cudowny xx ~Mrs.Darkness

    OdpowiedzUsuń
  9. Omg ale akcja haha :D
    Podoba mi się, nawet czułam się jakbym tam była haha.
    Hmm Zayn powinien przeżyć, no bo jak dalej z tą akcją?
    Może w tej strzykawce były jakieś środki usypiające tak jak przy operacji się podaje czy coś :p
    Albo po prostu środki uspokajające bo po niektórych się zasypia xd
    Hahah
    Nie mam pojęcia xd
    Czekam na następny rozdział kochanie
    @so_movexx

    OdpowiedzUsuń
  10. Omg ale akcja haha :D
    Podoba mi się, nawet czułam się jakbym tam była haha.
    Hmm Zayn powinien przeżyć, no bo jak dalej z tą akcją?
    Może w tej strzykawce były jakieś środki usypiające tak jak przy operacji się podaje czy coś :p
    Albo po prostu środki uspokajające bo po niektórych się zasypia xd
    Hahah
    Nie mam pojęcia xd
    Czekam na następny rozdział kochanie
    @so_movexx

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawi mnie co wstrzyknęła malikowi i czemu Alex jest poszukiwana? omg to sie porobiłoooooo
    pozdrawiam @sassystylesquen x

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega
    @xdmysweetlovato
    Doma masz talent i tyle ci powiem x

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialny !
    Na prawde mi się podoba, ciekawe co będzie dalej mam nadzieje że nic strasznego haha xd
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na następny rozdział. A co do Zayna... myśle że nic mu nie będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny rozdział ! Ciekawi mnie co Alex wstrzyknęła Malikowi ? No i dlaczego tylko ona jest poszukiwana ?
    Mam taki pomysł, że może by tak Alex przefarbowała sobie włosy na inny kolor, będzie im trudniej ją znaleźć :)
    Pozdrawiam - @zosia_official ;3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe co z Malikiem. A rozdział jak zwykle cudowny x

    OdpowiedzUsuń
  17. wow rozdział genialny! ^^ czekam z niecierpliwością na kolejny x

    @HarryIsMyDrug12

    OdpowiedzUsuń
  18. Super kochana! Jak zawsze zajebisty! :* Czekam na nn :) @fantasta2310

    OdpowiedzUsuń
  19. Swietne! Czekam z niecierpliwoscią na nexta :))))) zajebisty blog ;*** czekam na więcej;))) -@xEliskaeSx_1D

    OdpowiedzUsuń
  20. Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału, ten był bossski *.* @Misiaczek_Zayna

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny rozdział :) czekam na następne!

    OdpowiedzUsuń
  22. Fantastyczny rozdział!
    Akcja coraz bardziej się rozkręca aż boję się pomyśleć co dalej wymyślisz ;3
    Alex chyba wstrzyknęła mu środek usypiajacy..
    Czekam na nn i życzę weny <3
    Buziaki, @xAgata_Sz .xx

    OdpowiedzUsuń
  23. No hej ^^
    Na początek. CO SIĘ STAŁO Z RODZINĄ ALEX?
    Hahhaah jeśli chcesz cząstkę mojej wyobraźni to współczuje xD
    ZEN DOSTANIE WŚCIEKLIZNY xD
    Hahhahaha lel.
    Rozdział wyjebany w kosmos
    Trzyma w napięciu to lubię ^^
    Ja chcę już następny :*
    Trzymaj się. Kocham Cię ^^
    Pozdrawiam Cię
    i Życzę Ci weny

    @Paczek_Niall ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Nowy rozdzial <3 uwielbiam taką akcje. Zaynowo nic nie będzie :D Pozrawiam z obozu ;)
    @sovialove4

    OdpowiedzUsuń
  25. swietny ten rozdzial :) ciekawe co z zaynem. mysle ze nic mu nie bedzie :) chce juz nastepny .

    OdpowiedzUsuń
  26. O nie, o nie. Biedny Malik :c Mam nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało.
    Trochę nie fair, że ona jest poszukiwana, ale zastanawiam się kto i w jaki sposób zrobił im zdjęcia XD Musiał się naprawdę dobrze ukrywać.
    Szkoda mi naszej Alex, miejmy nadzieję, że sobie poradzi. Wiem, ze sobie poradzi :D
    Rozdział bardzo fajny, ciekawy, czekam na czwarty! //Zaya x

    OdpowiedzUsuń
  27. Boske <3 myślę, że Zayn przeżył, ale wszystkiego dowiemy się w następnym rozdziale ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ojj Zayn..biedaczek. Myślę, że będzie wszytsko dobrze ::)
    @goodgirlrbadgirl

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowny!!Zayn przeżył tak mi się wydaje! :)
    Jak napisałaś że,, poszukiwana blondynka'' to se pomyślałam na świcie dużo jest blondynek!!!
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam to ff, czekam na następny *_*

    OdpowiedzUsuń
  31. <3 boskie *_*
    hmmm, jak dla mnie Zayn się obudzi, ale będzie słabszy XD potem się zobaczy ;) czekam na naxt i życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  32. ŚWIETNY, CZEKAM NA NASTĘPNY :)

    OdpowiedzUsuń
  33. cudowne. każdy następny coraz lepszy. i fajnie, że zakańczasz w takich napiętych sytuacjach, co sprawia, że pobudzasz wyobraźnie czytelnika. i plus za takie dokładne opisy, rzadko spotykam tak dobre blogi jak ten シ dużo wenyy xx
    @LiFe_in_a_LoVe
    :))

    OdpowiedzUsuń
  34. Co może stać się z Zaynem... hm.. przemieni się coś bi wstrzykła mu toksyny *-* i będzie źle w sumie jest już bo on chce ją zabić. Ale nie wie kim ona jest chociaż ma podpowiedź, że jest blondynką no i no. Haha xx
    Czekam na kolejny xx
    @AnneMaryClaire

    OdpowiedzUsuń
  35. Super :) Czekam na kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. fsnjzbkdxgb jejku jejku jejku ! Kocham to opowiadanie, mówiłam Ci już i nawet nie wiesz jaki to zaszczyt siedzieć przy Tobie kiedy tworzysz *o* masz niesamowity talent (i nie mów że nie) Powinnaś pisać kryminały a ja będę romansidła xd Nie no tak na poważnie to uwielbiam ten rozdział ! Jest fantastyczny ♥ Pisz dalej i widzimy sie na tworzeniu rozdziału xxx KC mała ☺

    OdpowiedzUsuń
  37. fajny rozdział ;)
    co z Zaynem? hmm... może... zatrzymają go na obserwacji w tym szpitalu, a ona udaje stażystkę w szpitalu? nie wiem. i tak już na pewno masz inny pomysł :P
    @TyNieWieszxD

    OdpowiedzUsuń
  38. Jejkuuuuu....to jest cudowne! I dodawaj rozdziały częściej, bo ja po trzy razy dziennie sprawdzam Twojego bloga. I się pytam co Ty zrobiłaś Malikowi?! No...nic, nic. Ja sobie poczekam. Jeszcze raz powtarzam: Śliczny blog słonko! / @Misiaczek_Zayna

    OdpowiedzUsuń
  39. Woww to jest takie ekscytujące ! ;D Cholernie podoba mi się stylistyka Twojego pisania, a wygląd bloga jest naprawdę niesamowity :)

    A teraz chciałabym Cię zaprosić w skromne progi nowicjuszki zaczynającej ff :) Możesz mnie mnie również spotkać na http://onedirection-polish-imaginy.blogspot.com/ ( którego jestem autorką :D ) Niedawno pojawił się prolog, który wyczekuje na opinię innych :) Pozdrawiam :*

    http://effective-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Dodaj jak najszybciej! <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny @xjust_me_x

    OdpowiedzUsuń
  42. Pomysl mialas niezly. Ale ja osobiscie nie lubie tego typu opowiadan.
    Jednak czyta sie calkiem dobrze, zycze weny skarbie xx
    ~ @oryginiall

    OdpowiedzUsuń
  43. Blog który prowadzisz jest ekstra! Jeszcze raz ci dziękuję za powiadomienie mnie o tym blogu 💛 💙 @Gosia_012

    OdpowiedzUsuń
  44. Super. Trzymaj tak dalej x

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochanie twój blog jest zajebisty ;) naprawdę bardzo mi się podoba i czekam na kolejny rozdział /@NataliaSzmidt

    OdpowiedzUsuń
  46. CZekam na następny xx a z Malikiem wszystko okey, to tylko srodek aseny hahahah xd no i ciekawe co dalej :) @luvmyalien

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudo. Czekam na następny /@Marta1642

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudowny czekam na następny
    @Aleks77025636

    OdpowiedzUsuń
  49. zajebisty, czekam na kolejny rozdział x @louehPL

    OdpowiedzUsuń
  50. next. Kocham tego bloga pisz dalej

    powiadom o kolejnym rozdziale

    mój tt : @PatrycjaDudzins

    p.s. wejdź na mojego bloga ok ?? larrystylinsonnn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne opowiadanie *-* czekam na nn :) @jilyinfire

    OdpowiedzUsuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  53. Super opowiadanie :) już nie mogę doczekać się następnego rozdziału. Dodaj go jak najszybciej :*

    OdpowiedzUsuń
  54. Jezu , świetne ! To sprawia że chcę więcej i więcej ! Czekam na kolejny rozdział skarbie ! Jestem ciekawa co Alex wstrzykneła Malikowi .
    @SillyDreamer_Me

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie jest to najlepsze ff, które czytałam o Zayn' ie, ale też fajne :) Trochę ' ciężko' mi się to czyta, ale nic xd

    OdpowiedzUsuń
  56. Co za cudo :D
    Pierwszy ff o Zayn'ie jaki czytam xd
    Czekam na kolejny :))
    Ily xx /@skrobisia www.wonderful-summer-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Hej, zostałaś nominowana do Libster Awards, szczegóły na http://all-you-love-hurts-and-breaks-you.blogspot.com/2014/07/libster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetne.Ogółem nie czytam ff o Zayn'ie ale to będę. :) Bardzo mi się podoba i czekam na nexta <3
    @NIallfollowsme

    OdpowiedzUsuń
  59. Zajebiste . ! Kocham tego bloga . : ) Mój ulubiony .. Czekam na następny rozdział . :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Zostałaś nominowana do Liebster Award :))
    Więcej na: www.wonderful-summer-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetne. Kocham jak piszesz. Mogę wtedy wyobrazić sobie, że jestem w innym świecie.
    @chocorose1234
    spam:
    zapraszam na mojego bloga: crazy-imaginy-o-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Uhuhuuu... ale refelka :3 xp ty poprostu
    ... ja już nie mam słuw do opisania tego ff ♡♥♧♣☆★ zajebiste xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżizas jeki byk! *słów sory rozpędziłam sie z pisaniem xp
      @lo_ve1D

      Usuń
  63. Kotek , świetne ! *_*
    @SillyDreamer_Me

    OdpowiedzUsuń
  64. świetne :) Jedno z najlepszych jakie czytam <3 Czekam na next <3 i sorry że tak późno komentuję :/
    @LoveLouisek

    OdpowiedzUsuń
  65. bardzo mi się podobał tak samo ja pierwszy czy drugi. Biorę się za czytanie następnego :)
    @evsonik

    OdpowiedzUsuń