sobota, 30 sierpnia 2014

Chapter 8

Jeśli już tu jesteś i przeczytałeś rozdział, proszę, zostaw komentarz.

- Na co mamy uważać? 
- Na wszystko. Musicie być naprawdę ostrożne. Najgroźniejsze są noce, bo śpicie w pokojach po kilka osób - powiedział bez przejęcia.
- Okej - powiedziałam, kiedy za sobą usłyszałam swoje imię. Odwróciłam się 
spojrzałam na niego pytająco.
- Będziecie mieć pełne ręce roboty. To nie są już takie walki jak na akcjach i 
nalotach. To prawdziwe piekło...

 ****
*niecałe 2 tygodnie później*

Wraz z Anją jechałyśmy już pół godziny w stronę tajemniczego ośrodka. Tajemniczego, bo nie wiedziałyśmy o nim nic. Przynajmniej Anja nic nie wiedziała. Zakazano nam "douczać się" 
przed szkoleniem. Mimo to jednak tak właśnie zrobiłam, a mapę budynku miałam wgraną na 
swoim nawigatorze. Naszym szoferem jak zwykle był Carlos - wysoki, łysy, po trzydziestce 
mężczyzna. Nie znałam go jakoś bliżej jak Maxa czy wcześniej Davida, ale traktowałam go z 
szacunkiem, jak należało. Nigdy się nie wywyższałam, ani nie wychodziłam przed szereg. 
Starałam się tylko pomóc, a jeśli niektórym to się za bardzo nie podobało to ich problem. 
Ja skupiałam się na tym, na czym miałam się skupiać.
Missy nie odzywała się od czasu esemesa. Martwiłam się, dzwoniłam, pisałam, ale nie 
odpowiadała na nic. Chciałam jechać do jej ciotki, ale wtedy okazało się, że przed szkoleniem 
nie można wyjeżdżać z miasta. Te całe zasady były chore! Szkolenie to szkolenie, nawet tak 
ryzykowne jak te, ale bez przesady żeby uziemiać tę dwójkę bez jakiegokolwiek pojęcia o tym, co ich czeka. 
Zastanawia was pewnie dlaczego powstało takie szkolenie, skoro będzie tam więcej 
zabijania niż nauki. Oto odpowiedź: Aby wyeliminować najlepszych i wzbudzić nienawiść w 
sprzymierzonych gangach. Dlaczego szefowie się na to zgadzali? Bo nie chcą pokazać swojej 
słabości i tego, że boją się stracić dwójkę wpływowych członków mafii. Chcą pokazać, że są 
silni i tak łatwo się nie poddają. A my nie mamy tu nic do gadania. Przeanalizowałam sobie to wszystko, ćwicząc jak idiotka, jak tchórz stare ruchy i pojęcia w walce, które nigdy nie 
zawodzą. Ale nie stchórzyłam. Stawiłam czoła wyzwaniu i oto jestem w drodze do.. dokąd, 
właśnie? Ach, tak.. do piekła. Możliwe, że to moja ostatnia podróż, ale nie dopuszczam do 
siebie tej myśli. Muszę się zaopiekować Missy, ona jest teraz najważniejsza.
- Kiedy będziemy? - zapytałam, ale facet mi nie odpowiedział.
To oznaczało tylko jedno. Byliśmy na miejscu.


Pokój dzieliłam na szczęście z naszymi dwoma sprzymierzeńcami z Lynx i dwoma 
wrogami. Oboje byli innego pochodzenia. Jeden z Anslee, a druga - młoda dziewczyna - z 
Greymitch  Nie widziałam na razie nikogo z Greenchen - gangu, do którego należał Malik i 
cała reszta. Gangu, którym tak bardzo gardzę.
Nikt mnie nie poznał, a to za sprawą mojej metamorfozy, którą przeszłam dwa dni przed wyjazdem. Krótkie blond loki to jedynie peruka. Moje tęczówki wcześniej niebieskie, błękitne
jak niebo a czasami instensywne jak ocean, przykrył blady szarozielony kolor. Już po tym nie
można było poznać starej Alex. Ale aby nie ryzykować, zostałam skierowana na zabieg, gdzie 
powiększono mi usta. Oczywiście tylko tymczasowo. W zanadrzu mam jeszcze kilka 
strzykawek z przeźroczystym płynem, gdyby zmiana ta ustąpiła szybciej niż się spodziewano. Czułam się naprawdę dziwnie z nowym i zdecydowanie nie pasującym do mnie obliczem. 
Chciałam jak najszybciej opuścić te przeklęte miejsce i znowu uczyć dzieciaki. Teraz 
wydawało się to tylko marzeniami ciężkimi do spełnienia. Ogarnęłam się i poszłam na 
pierwsze spotkanie z człowiekiem, który zorganizował to gówno. Znalazłam Anję i razem 
poszłyśmy pod ścianę, aby mieć się o co oprzeć. Rozejrzałam się po sali. Widziałam jednego 
gangstera z Eighteen, dwójkę chłopaków z Gescend, jedną dziewczynę, nieco zagubioną z 
Offspring i jeszcze pozostałych z takich gangów jak Crowd, Deftones, Blurez, Mitchingen i 
oczywiście ja i Anja z Easton.
Podczas gdy facet coś pieprzył o regułach obowiązujących na treningu, ja rozglądałam się za Greenchen w poszukiwaniu sylwetki którejś z kolegów Zayna lub samego Zayna. Jednak 
nikogo takiego tutaj nie było. Zastanawiałam się czy ich szef nie stchórzył i nie podjął się tego szkolenia. Moje kąciki ust podniosły się delikatnie do góry na tę myśl. Zajęcia miały się zacząć dopiero jutro ze względu na - i tu mam odpowiedź dlaczego ich nie ma - dwójkę, która pojawi
się wieczorem. Byłam prawie pewna, że chodzi o nich. Chciałabym zobaczyć, jak ta dwójka 
zostaje pozbawiona czegoś najcenniejszego. Czegoś, co odebrali wielu ludziom - życia.


Kilka godzin później zjawiła się dwójka "spóźnialskich". Nie wyszłam jak pozostali. Chyba
nie będę ich witać z otwartymi ramionami i uśmiechem na twarzy podczas gdy oni będą 
planowali tylko powybijać wszystkich po kolei, powoli i boleśnie, z dnia na dzień. Spacerowałam z Anją po ośrodku wskazując jej dyskretnie którędy chodzić, aby się nie zgubić. Wiedziała, 
że nie posłuchałam zaleceń szefa, a ja wiedziałam, że mnie nie wyda. Zawsze mam w niej 
oparcie, tak jak w Missy.
- Jak Ty wytrzymasz bez kabanosów i fajek? - zachichotałam, po raz kolejny dzisiaj jej o tym
przypominając. Skrzywiła się na moje słowa.
- Mam tylko nadzieję, że przy posiłkach kiedyś jako dodatek będą kabanosy - mruknęła.
- A co, będziesz chodzisz po stołówce i pytała "Hej, jesz te kabanosy? Bo jeśli nie, to ja się nimi zajmę", tak? - zaśmiałam się, a ona ze mną.
- Nie będę nikogo pytać o pozwolenie - zakończyła z uśmiechem, a po chwili spoważniała - 
mam czwórkę wrogów ze sobą w pokoju. I jedno łóżko wolne - westchnęła. Wiedziała co to dla niej znaczy. Wyzywanie po nocach i walkę. Z pewnością będą ją atakować.
- An, jesteś silna, musisz dać radę rozumiesz? - zatrzymałam się - jeśli ty jej nie dasz, ja też nie dam. Jesteśmy w tym gównie razem i razem z niego wyjdziemy tak? - popatrzyłam na nią. 
Wahała się co odpowiedzieć.
- Ja.. - zaczęła, ale jej przerwałam.
- Jesteśmy tu po coś. Z setek ludzi w siedzibie on wybrał właśnie nas. To musi coś znaczyć 
prawda? - zapytałam, a ona skinęła głową. - Nie możesz się teraz załamać, to nie na tym 
polega. Właśnie teraz musimy pokazać, że jesteśmy silne, odpowiedzialne i gotowe na atak, a 
nie tylko obronę. I ty jesteś.
- A ty? - zmarszczyła brwi, które prawie się się ze sobą stykały.
- Chyba też - zaśmiałam się - Co ma być to będzie, tak czy siak się stanie i tego nie unikniemy - posłałam jej ciepłe spojrzenie. 
Z końca korytarza usłyszałyśmy jakieś szmery i postanowiłyśmy tam pójść. Organizator 
rozmawiał z dwójką z Greenwich. Poznałam ich. Jedna z postaci nie zdziwiła mnie szczególnie 
swoim przybyciem - Zayn. Każdy mógł się tego spodziewać. Jednak obecność drugiej osoby 
sprawiła, że ugięły się pode mną kolana, że moje ciało odmawiało jakiegokolwiek ruchu, a 
oczy przykryte soczewkami zaszły łzami. Anja szybko mnie stamtąd odciągnęła i poprowadziła na zewnątrz. Byliśmy w lesie. Rozległym, cichym i chytrym. Popatrzyła, czy nikt za nami nie idzie po czym weszła wgłąb niego. Nie potrafiłam wydusić z siebie ani jednego słowa. Cały 
czas myślałam, że się przewidziałam, że te włosy, ta postura... że to niemożliwe, aby ta osoba 
tu trafiła. Gdy byłyśmy już wystarczająco daleko, tak aby nikt nas nie dojrzał, towarzyszka 
posadziła mnie na przewróconym konarze drzewa i sama usiadła obok.
- Alex..  -usłyszałam jej cichy szept.
Nie odzywałam się. Byłam w szoku. Rozczarowanie, ból, żal, zakłopotanie, niewiedza, uczucie zdrady miotały mną w środku. Na zewnątrz byłabym oazą spokoju gdyby nie łzy spływające 
po moich policzkach i skulona postawa.

Siedziałyśmy tak bardzo długo, gdy do naszych uszu dobiegł głos obcego faceta 
mówiącego, że wszyscy mamy się zjawić w głównej sali za pięć minut. Próbowałam wyglądać 
jakoś w miarę normalnie co niespecjalnie mi się udawało. Nie zważając na mój stan ruszyłam w kierunku ośrodka, a po chwili podbiegając, Anja dotrzymała mi kroku. Szłyśmy przez 
chwilę w milczeniu. 
- Ty... Ty będziesz w... pokoju z... - nie umiałam tego powiedzieć.
- Tak, będzie w moim pokoju - powiedziała cicho sprawiając, że nie musiałam mówić tego na 
głos. Ulżyło mi, ale tylko w nieznacznie minimalnym stopniu. Miałam teraz ochotę dać 
wrogowi pistolet i pozwolić na wpakowanie mi kulki w łeb. To było chyba najprostsze 
rozwiązanie. Było banalnie proste.. a ja nigdy nie podejmuję się takich wyzwań i nie 
rozwiązuję tak niczego.
Weszłyśmy do ogromnego budynku, a potem do sali. Wiedziałam, że to wszytko jest 
nielegalne, niedozwolone, błędne, złe. 
Tak samo jak całe moje życie.
Znowu chciwość wzięła górę. Musiałam się obejrzeć na prawo. Miejsce te było 
zarezerwowane dla "wybrańców" z Greenwich. Oczy tego samego koloru co moje, blond 
włosy sięgające prawie do połowy ramion. Tak dobrze znałam tę osobę. Przynajmniej tak mi 
się wydawało. Jeszcze dwa tygodnie temu wyżalała mi się po stracie bliskiego, ukochanego. 
Nie wierzyłam własnym oczom, że widzę właśnie ją.. że muszę widzieć w niej wroga,  widzę w 
Greenwich Missy.



Hej kochani! Pierwsze moje pytanie: Co powiecie na rozdział? Podoba wam się? Wiem, że połowa z was pewnie będzie chciała mnie zabić za to co zrobiłam, ale nie żałuję swojej decyzji, mam taki plan mm *o*

Okej, teraz tak. Skarby, chciałabym, aby każdy po przeczytaniu dzisiejszego rozdziału wyraził swoją opinię w postaci komentarza. Wystarczy zaledwie jedno słowo, a dla mnie będzie ono ogromną satysfakcją. Więc bardzo was proszę, dodawajcie komentarze, bo po ostatnim mam takie wrażenie, że nudzi was moje ff. Jeśli tak, piszcie, a ja postaram się jakoś je szybciej rozkręcić. 

Pamiętajcie też o hashtagu (gadżet po lewej stronie). Tam również możecie zostawiać swoje opinie, jednak chciałabym, aby w komentarzach było ich więcej. 

Możecie również zakładać konta na tt od bohaterów. Istnieją już konta Alex, Zayna, Louisa, Liama, Anji i Missy :) Reszta jest do waszej dyspozycji i jeśli je zakładacie, proszę, napiszcie do mnie to będę się jarać przez następne godziny :D @iminlovewithzen x

P.S. Mam problemy z przewijaniem tekstu, coś mi się w bloggerze spieprzyło, więc na razie muszę pisać mniejszą czcionką :(

No to to chyba wszystko aniołki, dziękuję wam, że jesteście i liczę, że będzie was jeszcze więcej. Do następnego! ♥

42 komentarze:

  1. bhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdbhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddehbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhddebhfvfdhbchjwihefbhewdhibvhdde bede i takmiałą wieczne zazdro xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Dkqkzkdjjsldkdjfjskfjsjwkkzbfjddjfbfjdkzksnkskzk!!!!!!!!!!!! Cooooo?!?!?!?!??!?! Ja i Malik w jednym gangu? Pieprzyć to!!!! Zabijaszzz....ale szczerze, to jak zaczęłam czytać rozdział, to się tego spodziewałam. @missy_emulation

    OdpowiedzUsuń
  3. Że co?! Missy? Jak to? To niemożliwe przecież.. Biedna Alex :( Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.. Czekam na nexta, weny kochanie @CrazyNajal

    OdpowiedzUsuń
  4. Moglas wymyślić, ze Zayn mnie zdemaskował, a nie moja biedną Missy do jego gangu dać- @AlexEmulation + prywatne konto

    OdpowiedzUsuń
  5. ale jak to Missy ? :o
    nie wierzę...

    @MusicGirl_4ever

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział super zresztą jak zawsze:) nie spodziewałabym się tego że Missy będzie należeć do tamtego gangu. Już nie mogę doczekać się następnego rozdziału i ciekawi mnie to czy Zayn rozpozna Alex ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. 👌👌👌
    Perfecto! XD
    Super jak zwykle, ciekawe co dalej hdvxksofbs❤

    OdpowiedzUsuń
  8. kopletnie mnie zaskoczylas. nir spodziewalam sie tego.
    rozdzial jext genialny. super.
    nie moge sie doczekac juz tego szkolenia xdd
    czekm na nexta
    @_sherlok_98

    OdpowiedzUsuń
  9. rozdzial jest swietny i nie, nie nudzi nas (w kazdym razie mnie to ff), czekam z niecierpliwoscia na kazdy rozdzial. nie spodziewalam sie, ze missy zdradzi alex, zaskoczylas mnie, co raz lepiej piszesz, zycze weny, ily x

    OdpowiedzUsuń
  10. Missy w Greenwich ?! :o
    oł maj gasz
    ciekawe dlaczego to zrobiła, może dlatego że chciała chronić Alex, albo sama chciała zabić Zayn'a, albo może po porstu jest zdrajczynią O.o no teraz musze to powiedzieć ... wredna z niej suka XD
    A rozdział JAK ZAWSZE extraa, do następnego
    ILY @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny rozdział ! No ale Missy i Zayn w jednym gangu ?! Zaskoczyłaś mnie :)
    Jestem ciekawa czy Zen rozpozna Alex xD Do następnego - @zosia_official xx

    OdpowiedzUsuń
  12. O ja podoba mi sie, swietnie ci idzie i masz mega oryginalny pomysl xD
    Ciekawa jestem dlaczego az tak nie lubi Stylesa ze "jej obiad podszedl do gardla", hmmm xD
    Swietne wprowadzenie napiecia czekam na next xx
    @landhlove

    OdpowiedzUsuń
  13. Awww
    Świetny *.* boziu boziu chce już następny rozdział wogóle
    cnfdhhfgjgdcbkgccbgjvvnxj aww nie mogę *.* nie spodziewałam się tego
    @nxd69 kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Missy co to kurde ma być?! Ja pierdykam, a ja Ci wspolczulam! Ta Ty szmato niedobra! Ugh, wkurzylam się na nią, no! Niech jak najszybciej zginie ;/
    Czekam na starcie Alex z nią i Malikiem!
    Do następnego!
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  15. o ja pierdziele. ;o jak to Missy i Malik w jednym gangu?! cocoocococo? omg, ale się porobiło. a może ona chce się odegrać za ukochanego? nawet nie wiem co mysleć, nic nie wiem. to znaczy jedno wiem na pewno: będzie się działo! :D
    @loveirwinslaugh (wcześniej @queen_lovatoo)

    OdpowiedzUsuń
  16. Missy? Missy!? MISSY?! Missy co ty tam robisz do cholery?
    Tobie odbiło czy jak?
    Teraz to zrobiłaś jedno wielkie BUUUUUUM XD

    Nie wiem co napisać więc kończę.
    Przepraszam, że krótki komentarz XD
    Ale pamiętaj, że Cię kocham.

    Pozdrawiam i Życzę Weny <3

    @Paczek_Niall

    OdpowiedzUsuń
  17. Zabić to mało powiedziane! Raczej torturować przez dłuuuuuuuuuuuuuuuuugie godziny! Wiesz co, fbhdxkbfvkdXz. To jest takie aaaaaaaaaaaaa! i aaahhhhh! i awwwwwwwwwwww i jkadsfsbd! Rozumiesz mnie cnie?

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny rozdzial. I tak ide do ciebie z pistoletem. Jak moglas? Biedna missy pewnie ja zabija. Cos ty zrobila? Dlaczego? Ale wiedz ze i tak cie kocham za to co piszesz i pisz tak dalej. Moze jednak nie przyjde.... Ale ja i tak nie rozumiem dlaczego missy i malik sa ze soba w gangu. I ciekawe czy missy rozpozna Alex... Ciekawe. Ta sytuacja daje ci tyle mozliwosci ze zaczynam siw bac hahah
    Mam tez maly problem bo nie wiem czy to tylko mi czy wszystkim zepsul sie wyglad na telefonie. I teraz strasznie zle mi sie czyta. Nie wiem czy to wina mojego telefonu czy wszyscy tak maja?
    Pozdrawiam i zycze weny ❤
    @mcvampxs

    OdpowiedzUsuń
  19. Supcio hvcvjhvjvcvhbc <3 @upsscalum

    OdpowiedzUsuń
  20. Hejka!
    Zostałaś nominowana do Liebster Blogger Awards.
    Szczegóły tutaj ----> http://silver-fanfiction.blogspot.com/2014/08/liebster-blogger-awards.html <-------------------


    ------------------
    Pomijając to,to rozdział jest wspaniały! @ChocolateCatXD

    OdpowiedzUsuń
  21. O KUŹWA AJSHDAEBFHBKJDXNKJH KOCHAM TO

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiedziałam, że to była Missy. No wiedziałam!
    Nie wierzę, że ona przeszła do gangu wroga, no nie wierzę...
    Przyznam, że trochę zszokowała mnie Twoja decyzja względem Missy, ale dzięki temu będzie ciekawie :>
    Bardzo fajny rozdział i mnie to ff nie nudzi :)
    Czekam na kolejny rozdział xx
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  23. Jezu, jak to wciąga askfhaskjfhaksjfh Przeczytałam dzisiaj całe ff i strasznie mi się spodobało.
    Czekam na next x.
    @aussiessexy

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzisiaj niestety nie będę się szczególnie rozpisywać, bo mam tylko chwilkę na siedzenie na kompie.
    No więc tak:
    wooooow O.o W przeciwieństwie do innych - nie spodziewałam się tego. Missy okazała się dwulicowa, przykro. Zastanawiam się, czy rozpozna Alex.
    Coś czuję, że to szkolenie będzie niezłe. Będzie się działo. Starcie Alex z Malikiem. Mmm, nie mogę się doczekać :3
    I w ogóle zaczyna zauważać, że Alex zaczyna troszeczkę zastanawiać się nad sensem tego co robi ze swoim życiem. Podoba mi się to, może wyplącze się z tego bagna.
    To by było na tyle, pozdrawiam, czekam na next i przypominam o rozdziale u siebie (http://two-pieces-of-a-broken-heart-ff.blogspot.com/) x
    @meowkotna

    OdpowiedzUsuń
  25. Jprdl, to jest super xxx
    Przeczytałam dzisiaj wszystkie rozdziały, które do tej pory napisałaś i nie mogę się doczekać kolejnych ♥
    Wgl Missy i Zayn??? O co chodzi??? Czekam na nexta i życzę weny
    Horan's Princess

    OdpowiedzUsuń
  26. O J A P I E R D O L E ! !
    Tego to się w ogóle nie spodziewałam...
    Ten rozdział podobał mi się STRASZNIE !!
    Troszkę krótki, ale zajebisty :D
    czekam na next ily @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny *.* jestem ciekawa dlaczego Missy. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału xx

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham! Wydaje mi się że Missy miała ultimatum. Albo jesteś z nami albo giniesz.

    OdpowiedzUsuń
  29. LOOOOOOL, Missy?! Ohoho, proszę... To wszystko jest takie tajemnicze i wspaniałe *-*
    Czekam na następny rozdział *,*
    @kontoo_Love_1D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie zabiję cię xD Tak będzie ciekawiej :P To było takie nie przewidywalne.... Nie mogę sie doczekać co będzie dalej :* Mam nadzieję ze Alex nie zabije Missy :)
    Do następnego :*
    @LoveLouisek

    OdpowiedzUsuń
  31. Teraz to dowaliłaś :D A za tydzień ma być podobno lepiej... XD Wiedziałam, że Missy będzie z nimi, pewnie jej powiedzieli że to Ci od Alex zabili Davida czy coś xD Pls, to ff mnie nigdy nie znudzi, jest świetne <3
    @sovialove4 x

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow świetne ff, dziękuje że wysłałaś mi linka na tt :)
    Informuj mnie prosze na tt o kolejnych rozdziałach :) @milusiaadusia
    zapraszam do mnie :)
    http://zbuntowani-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Wiedziałam, że Missy to zrobi. Jakoś nie bardzo mi szkoda, jestem taka okropna XD Czekam na rozwinięcie się twoich planów z niecierpliwością i mam nadzieję, że nikt ważny nie umrze ;-;
    Powodzenia /Z x

    OdpowiedzUsuń
  34. O.JAPIERDOLE.KURWA.NAROBILO. Się. Ten rozdział jest airbfhfudbejdh ciocidjdbeuehrhd. Extra. Piszesz. Czekam na next. Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Missy? Why? Zyan, czy ty ją zmusiłeś? Boże. Nie wiem, o boże. Się porobiło, szok. I jak teraz Alex ma się skupić na szkoleniu? Jeju... :/
    Świetny rozdział naprawdę <3
    @Arixiel

    PS Zapraszam do mnie:
    http://whenthenightiscoming.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Zajebisty.. jak zawsze xx @CarrotsLouu

    OdpowiedzUsuń
  37. nie wierze :o Missy? ciekawe dlaczego świetny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  38. o mój. Boże ! Missy ?! Musiałaś?! Rozdział świetny jak zawsze xx ~ I'm Tricia babe ...

    OdpowiedzUsuń
  39. Mysle, ze Missy jest szantazowana... To niemozliwe, zeby ona z wlasnej woli przeszla do innego gangu.

    Rozdzial swietny :)

    OdpowiedzUsuń